"Na pamięć przodków"
 
"Umarłych wieczność dotąd trwa, dokąd pamięcią im się płaci" 
 
Wislawa Szymborska
 
 
 

           

                      
 
 

    Motto:

 

  „ Świadomość własnej przeszłości, pomaga nam włączyć się

  w długi szereg pokoleń, by przekazać nam wspólne dobro – Ojczyznę”

                Jan Paweł !!

                                                                                                                                    

                                 Dzieje

                                 Rodu Wacławowiczów
                             pochodzących z Chrzanowa

                             
                                                 

                       Herb .Chrzanowa     i     flaga Chrzanowa

Opis herbu:

Wizerunek tarczy stylizowany jest na kartusz, z ornamentem zwijanym, z którego zwisają szyszki chmielu. Tarcza podzielona pionowo na dwa pola.

W prawym złotym polu są poziome czarne pasy, a na nich pionowo rozpięty wieniec zielony z fleuronami.
W polu lewym czerwonym jest orzeł biały ze złotą koroną. Herb wieńczy złota krolewska pięciopałkowa korona  z czerwonym podbiciem.
Herb Chrzanowa wywodzi się od herbu Księstwa Warszawskiego, do którego Chrzanów zostal przyłączony w 1809 roku. Po upadku Księstwa nadal przez pewien czas pozostaje własnością Alberta Kazimierza księcia saskiego i cieszyńskiego.
Obecny wizerunek herbu został zatwierdzony aktem prawnym w 1990 roku.

Flaga Chrzanowa ustanowiona została w 1964 roku.


Geneza Nazwiska Wacławowicz:

Wg Prof.Kazimierza Rymuta - "Słownik nazwisk współcześnie w Polsce uzywanych"pierwotna forma tego nazwiska jest patronimiczna (odojcowska) , czyli utworzona od imienia  ojca Wacław. Wacławowiczem zwano syna Wacława. "Młody Wacławowicz" - tak mówilo się na przykład o synie Wacława III Adama, księcia Cieszyńskiego w XVI wieku. Zmiany następowały w średniowieczu, glownie pod wpływem języka czeskiego.
Pochodzenie imienia Wacław, a wcześniejszych form tego imienia: Więcesław, Więclaus, Wenslaus, Więcław, Więsław -   notowane od XIII wieku  w Polsce,  jest czysto starosłowiańskie. W Polsce występuje juz od 1598 r. najpierw jako nazwa osobowa, a potem staje się nazwiskiem.

Występowanie nazwiska Wacławowicz w Polsce:

wg internetowej wersji "Słownika nazwisk współcześnie w Polsce uzywanych"pod red.Prof.Kazimierza Rymuta, na początku lat 90. XX wieku, zamieszczonej w portalu http:/www.moikrewni.pl

W Polsce jest 89 osób, noszących nazwisko Wacławowicz.  Zamieszkują oni w 17. róznych powiatach i miastach. Najwięcej zameldowanych jest w Mysłowicach (16)

Dalsze powiaty to:

Lwówek Śląski                (10)

Bochnia                            (9)

Wołów                              (8)

Ruda Śląska                     (7)

Bieruń i Lędziny               (5)

Zgierz                               (6)

m.Wrocław                      (5)

Tychy                                (5)

Stargard Szczeciński      (4)

 

Nazwisko Wacławowicz jest bardzo popularne na kresach wschodnich, na Bialorusi i Ukrainie. We Lwowie i okolicznych wioskach np. we wsi Sambor często spotykamy to nazwisko.  Rodzina Waclawowiczów, ktorej dzieje opisuje, być może w dalekiej przeszłosci tj. przed XVII  wiekiem wywodzi się z tych terenów. Za tą teorią przemawia liczna zachowane do dzisiaj korespondencja jeszcze sprzed II-giej  wojny światowej z członkami rodziny zamieszkujacej Ukrainę, oraz zdjęcia rodzinne. Niestety osoby na tych zdjęciach są dla nas nieznane (nierozpoznane). Kolebką rodzinną Waclawowiczów przedstawionych w moim drzewie genealogicznym jest miasto Chrzanów, woj.Małopolska (dawna Galicja).

                

                                    Chrzanów

Chrzanów to miasto powiatowe położone w malowniczym zakątku Małopolski nad rzeką Chechło (lewy dopływ Wisły) na pograniczu Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej i Wyżyny Śląskiej. Jest to miejscowość o średniowiecznym rodowodzie.

                          

                   

                                                     Widok ogólny Chrzanowa

      

Od XIII wieku Chrzanów i okoliczne miejscowości zamieszkiwała ludność napływowa zajmująca się pasterstwem i hodowlą bydła, nazywana cabanami. Wywodziła ona swoje pochodzenie od pasterzy (czabanów), którzy przybyli na ziemie Małopolskie wraz z najazdem  Tatarów w 1241 roku. Społeczność ta z czasem przyjeła osiadły tryb życia i zasymilowała się z Polakami . Zachowała jednak do XX wieku pewne swoje tradycje i utrzymywała własną odrębność kulturową.

Obecnie cabanami nazywa się często - w tonie humorystycznym - wszystkich mieszkańców Chrzanowa, a za najbardziej regionalną potrawę uchodzą ziemniaki po cabańsku, znane w  w całej Polsce jako prazonki lub prazone (Wikipedia – Wolna Encyklopedia internetowa)

 Ze społeczności cabanów wywodzą się znane chrzanowskie rody. Stare rody chrzanowskie noszące nazwiska m/in. : Oczkowski, Palka, Wartalski, Palik, Palka, Jeleń, Tomczyk, Mąsior, a takze Wacławowicz.   Pierwsza  wzmianka o Wacławowiczu pochodzi z XVII wieku. Mowa tu jest o Wojciechu Wacławowiczu, właścicielu kilku kamienic w Chrzanowie. On to w roku 1673  sprzedał jedną ze swoich kamienic Zydowi Abramowi Szajnowiczowi. A w latach 1692 - 1700 był wójtem miasta Chrzanowa.

 

                      

 

                        Rynek  w Chrzanowie na widokówkach z XIX w.       

                 
  
                                    

 

               

 

                             Chrzanów dzisiaj

 

                                     Aktualny plan miasta Chrzanowa - 2008 r.

 

                                 Chrzanowski Rynek w 2008 roku

Rynek chrzanowski zachował swój średniowieczny układ urbanistyczny. Ma ksztalt kwadratu, a wokół rynku stoją pięknie odnowione kamieniczki z XIX i XX wieku. Od rynku wychodzą ulice m/in:  A.Mickiewicza, Matejki (dawna ul.Sienkiewicza), Krakowska, Święktokrzyska, Kadłubek, 29 listopada (dawniej Kościelecka).

     
 
     
                

                                          

                                                    
 

                                               Chrzanowski Rynek w obiektywie

 
 
 

Z Rynku, tuz przed kościołem, mozna skręcić w małą uliczkę J.Matejki. Dawniej ta ulica nazywala się ul.Henryka Sienkiewicza. Tutaj od 1946 pod nr 4  (na rogu budynku )mieszkaliśmy do 1950 r. Rodzice byli właścicielami sklepu spozywczo-kolonialnego. W budynku po drugiej stronie ulicy, obok sklepu papierniczego Palki, ojciec prowadził rozdzielnie gazet RUCH-u. Tego domu juz nie ma, jest wyburzony i zostala odsłonięta północna, piękna część Kościoła św. Mikołaja. Dzięki temu Kościól ten bardzo zyskal na swoim wyglądzie.

 

                     Widok na nasze dawne mieszkanie i sklep od strony zachodniej.

                                       

 Dom w którym mieszkalismy do stycznia 1950 r. od strony północnej, czyli od ulicy Gancarskiej.

 

 

Jedną z głównych ulic Chrzanowa jest ul.Mickiewicza, wychodząca z Rynku na zachód   i dochodząca do Ronda Chrzanowskiego.

 
                      

                                                   Ulica Mickiewicza od rynku

 
  

        Z Rynku na ul.Mickiewicza                               ul.Śląska- widok na Muzeum

 

 Przy ul.Adama Mickiewicza znajduje się kościół parafialny p.w. św. Mikołaja. Jest wiele pięknych, odnowionych kamieniczek. Przy tej ulicy pod nr 6, od roku około 1908 do wybuchu II-wojny światowej mój dziadek Wojciech Zmuda posiadał  sklep spozywczy z artykułami kolonialnymi. Jego córka Wanda Zmudowna, a moja mama prowadziła ten sklep po ukończeniu szkoły kupieckiej, a po wyjściu za mąz otrzymała go w wianie.

                                                

                               Dawny sklep dziadka i mamy przy ul.Mickiewicza 6

Tuz za Kościołem, od ul.Mickiewicza, odchodzi ul.Woynarowskiej, dawniej nazywała się ul.Szkolną.   Przy tej uliczce mieściła się  Szkoła Podstawowa nr 1 (męska) im.Adama Mckiewicza. A przy ul. A.Mickiewicza byla Szkoła Podstawowa nr 2 (zeńska) im. Marii Konopnckiej. Do tej szkoły chodziła moja mama w latach 1920 - 1927, a we wrześniu 1949 roku ja rozpoczęłam naukę w  I-szej klasie.  Nie ma juz tej szkoły. Jest tylko budynek , na którym wisi  tablica pamiątkowa, a Szkołę Podstawową nr 1 przeniesiono na Osiedle Północ.

         

                        Budynek dawnej SP2 im.M.Konpnickiej i tablica pamiątkowa

 Od ulicy A.Mickiewicza wychodzi Aleja Henryka (Loewenfelda), w okresie PRL'u nosila nazwę  Lenina. Po 1990 roku przywrócono dawną nazwę. Biegnie ona do Dworca PKP. Dawniej  w XIX i początkiem XX wieku Aleja Henryka była najszerszą ulicą w Chrzanowie i spełniała rolę miejskiej promenady. Obecnie przy niej znajdują się główne instytucje, biura, urzędy, banki, firmy oraz placowki handlowe i usługowe.

                   

                                             Aleja Henryka w Chrzanowie.


                                                      

Jednym z najstarszych i najcenniejszych zabytków w Chrzanowie jest Kościół p.w. Św. Mikołaja z XIII-XIV wieku.

 

                   Kościół od strony południowej , obok stara dzwonnica z XIII wieku

                                     

                                                      Kościół od północnej strony

                                        

                                               Widok na Kościól z rynku

Parafia Św.Mikolaja usytuowana jest w przy Rynku, między ulicami Matejki (dawna ul.Sienkiewicza), Woynarowskiej (dawna ulica Szkolna), i ulicą Mickiewicza. Kościół ten istnieje prawdopodobnie od XIIIw. Najpierw byl drewniany, a pózniej wybudowany z litego kamienia. O murowanym kościele pisal juz Jan Długosz. Mozliwe, ze murowany kościół postawiono w 1429 r. Pózniej w XVI wieku, dobudowano południową kaplicę, w XVII wieku postawiono kaplicę św. Stanisława. W podziemiach kościoła chowano szczątki wybitnych mieszczan. Kościół palił się 3 razy: 1646., 1726  i 1748 roku. Z dawnego kościoła pozostało prezbiterium, kaplica św.Stanisława i dzwonnica z XIII w. Kościół zbudowany jest  z kamienia pochodzącego z najblizszych okolic w stylu gotyckim i renesansowym. Najpierw przy kościele znajdowal się cmentarz, szpital i szkoła parafialna. W XVII wieku cmentarz parafialny przeniesiono na północne obrzeze Chrzanowa, w kierunku Balina, a szpital do Kościelca. Dzisiejszy wygląd Kościola jest wynikiem gruntownej przebudowy w latach 1912-1921. W kościele tym znajdują się księgi parafialne urodzeń, chrztu, zawieranych małżeństw  i zgonów mieszkańców Chrzanowa od pierwszej połowy XVIII wieku. Starsze księgi uległy prawdopodobnie zniszczeniu.

                                     O Muzeum Ziemi Chrzanowskiej

 Przy ulicy Śląskiej 13, w Parku,  w dawnym lamusie dworskim z końca XVI wieku, a póżniejszej siedzibie właścicieli Chrzanowa Ligęzów znajduje się Muzeum Ziemi Chrzanowskiej im. Ireny i Mieczysława Mazarakich, inicjatorów powstania tego muzeum. Mieczyslaw Mazaraki w roku 1948 wystąpil z projektem utworzenia muzeum na sesji Powiatowej Rady Narodowej .W 1956 roku powolany zostal  Komitet Organizacyjny Muzeum Ziemi Chrzanowskiej. Duze zasługi w gromadzeniu w gromadzeniu zbiorów mieli sami  uczniowie Liceum Ogólnokształcącego w Chrzanowie pod przewodnictwem prof. Mieczysława Mazarakiego. Otwarcie Muzeum nastąpiło dopiero 22 lipca 1960 r.  Znajdują się tu pamiątki po ostatnich właścicielach miasta Loewenfeldach, zbiory z historii regionu, eksponaty dotyczące zycia mieszkańców, kolekcje strojów ludowych, sprzętów domowych. jest równiez dział historyczno-archeologiczny z eksponatami dotyczącymi pradziejów regionu.

 

                       Muzeum Ziemi Chrzanowskiej im.Ireny i Mieczslawa Mazarakich

 Na uwagę zasługuje równiez piękny park w poblizu Ronda Chrzanowskiego, usytułowany  pomiędzy ul.Śląską, a ul.J.Słowackiego.Nazywał się róznie: najpierw Park Loewenfeldów, po II-giej wojnie Park Przyjazni Polsko-Radzieckiej, a teraz poprostu Park Chrzanowski.

  

Jest to Park  mojego dzieciństwa. W tym Parku mieszkał przez wiele lat mój wujek Marian Zmuda, z zoną Adą zd.Kramarz. Tutaj spędzilam wiele godzin na zabawach, spacerach z rodzicami, zbieraniu jesienią kasztanów, z których wieczorami razem z mamą robiłyśmy rózne zwierzątka i ludziki. Mam nadzieję, ze jeszcze kiedyś tu wrocę i będzie mi jeszcze dane pospacerować alejkami wśród dorodnych kasztanowcow.

 
 

                           O rodzie Wacławowiczów

Skarbnicą wiedzy o mieszkańcach obecnego i dawnego Chrzanowa są księgi parafialne Kościoła p.w. Św. Mikołaja od XIII wieku.. W księgach tych zachowały się wpisy o rodzinie Wacławowiczów.

Pierwszym najstarszym wpisem w księgach parafialnych, są dane o Mikolaju Waclawowiczu, który urodził sie w roku 1706 w Chrzanowie.                                Związek malzeński zawarł 3.08.1734 r. z Reginą zd. Rusek , urodz. w 1708 r.     Mikołaj zmarl przezywszy lat 50; jego zona Regina zmarla 7.03.1775 r. przezywszy lat 67. Malzeństwo to miało syna Franciszka, (ur. 3.10.1738 r.,  zmarł  30.05.1778 r.).   Franciszek ozenił się z Katarzyną zd. Mąsior. Związek małzeński zawarli dn.19.07.1765 r.  Franciszek zmarł w wieku 50 lat.  

  

 

Franciszek i Katarzyna Wacławowiczowie mieli pięcioro dzieci:

 

1.  Syn Mikołaj ożeniony z Heleną Wartalską,

2. .Córka Małgorzata poślubiona przez Antoniego Goryczkę,

3. Syn Jakub (21.07.1772 r.–7.02.1816 r.), ożeniony z Magdaleną,Otrębską (1791r .  -    10.02.1824 r.)

4. Córka Agata, który wyszla za mąż za Mateusza Strzemieckiego

5. Syn Paweł

 

 

  

 Paweł Wacławowicz urodzony w Chrzanowie dn.23.08.1809 r., zmarł na zapalenie płuc 29 .06. 1879 r.Jego żoną  była Anna córka Pawła Kuli i Reginy z Chudzików.   Anna urodzila się w 1818 r., a zmarła  3.11.1881 r. z powodu choroby nowotworowej. Mieszkali w Kroczymiechu k/Chrzanowa ,  w domu pod nr 239 i zajmowali się uprawą roli.

W latach 50-tych XX wieku istanial jeszcze dom w , ktorym mieszkali.   Obecnie Kroczymiech wygląda zupelnie inaczej. Przy drodze pobudowane są domy nowych właścicieli. Powstalo wiele małych zakladow produkcyjnych  i prywatnych firm usługowych.  Trudno mi było poznać Kroczymiech, w ktorym bywałam u mojej matki chrzestnej Stanislawy Bytomskiej, u Bydlińskich, czy u Kulów, gdzie częstowano nas wspaniały kwaśnym mlekiem, wyniesionym z piwnicy, w ogromnym garnku glinianym.    Z wielką trudnością odnalazłam miejsce, gdzie kiedyś rozciągała sie posiadlość ziemska Wacławowiczów. Gdzie przyszedł na świat mój pradziadek Franciszek Wacławowicz, gdzie urodziła się moja babcia Franciszka Stanislawa i jej rodzeństwo.   Tam tez po ślubie z Franciszką mieszkał  mój dziadek Wojciech Zmuda i na świat przyszedł ich pierworodny syn Marian. Tam szczęśliwe dzieciństwo spędziła moja mama Wanda Zmudówna.     

   

              Nowy Kroczymiech                                        Droga z Libiąza do Chrzanowa

  

        Dawna posiadłość  Kulów                                Dawna posiadłość Wacławowiczów

 

Paweł i Anna Wacławowiczowie mieli pięcioro dzieci:

Jan, Franciszek. Marianna , Karolina i Anna.                      

 

            

  Najstarszy syn syn Jan i jego zona Domicela z Kubistków.          

 

Najstarszym synem Pawła i Anny Waclawowiczów był  Jan urodzony w 1826 roku. Został wysłany na studia do Krakowa. Ukończył wydział prawa na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie.Piastowal urząd  V-ce Dyrektora Hipoteki m.Krakowa. Ożeniony  z Domicelą z Kubistkow. Oboje pochowani na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie. Do dzisiaj zachował się ich pomnik nagrobny. 

 

           Pomnik Jana i Domiceli Wacławowiczów

 

 

Synem Jana i Domiceli był Kazimierz Jan, który poszedł w ślady ojca i ukończył prawo na Uniwersytecie Jagielońskim. Piastowal potem stanowisko sędziego w Sądzie Okręgowym m.Krakowa, a następnie stanowisko sędziego w Sądzie Apelacyjnym w Krakowie. W czasie okupacji niemieckiej zostaje pozbawiony przez Niemców mieszkania . Przychodzi mu z pomocą przyjaciej z młodzieńczych lat biskup Adam Sapiecha i pozwala mu zamieszkać  wraz z małzonką w jednych z krakowskich zakonów. Po wyzwoleniu musi opuścić zakon.  W 1946 roku wyjezdza do Mszany Dolnej i tam bezpotomnie umiera około 1955 roku.

 

           

                                       Kazimierz  Jan Wacławowicz

                                        

 

                        

Franciszek i Katarzyna Waclawowiczowie (moi pradziadowie)

 

Drugim z kolei synem Pawła był Franciszek, ożeniony z Katarzyną , córką Jana Dąbka i Heleny Badury. Franciszek pozostał na ojcowiżnie i prowadzil gospodarstwo po ojcu.

Franciszek i Katarzyna Wacławowiczowie mieli troje dzieci: Franciszkę Stanisławę (moją babcię) i blizniaki: Pawła Jana i Honoratę Agatę. 

            

         Franciszka                               Paweł                                    Honorata

 

Franciszek umiera w 1903 r. na atak serca, , a dwa lata póżniej odchodzi jego żona (przyczyna zgonu nowotwór złośliwy ) pozostawiając nieletnie dzieci. Najstarsza Franciszka ma 15 lat, a bliźniaki Paweł i Honorata po 8 lat. Prowadzeniem gospodarstwa i wychowaniem rodzeństwa zajmuje się wtedy najstarsza Franciszka. Otrzymują oni wyrokiem sądu kuratora (opiekuna), którym zostaje mecenas Czaplewski. 

W roku 1909 Franciszka wychodzi za mąż za kupca Wojciecha Żmudę. Teraz opiekę nad nieletnią Honoratą przejmuje Wojciech Żmuda, a nad Pawłem, aż do uzyskania pełnoletności stryj Kazimierz Waclawowicz. Zabiera małoletniego Pawła do Krakowa. W Krakowie posyła go do szkół, najpierw do szkoły wydziałowej, a następnie do wyższej szkoły przemyslowej. Po 2 latach  Paweł wyjeżdża do Wiednia do rodziny Wojciecha Zmudy, gdzie przygotowuje się do studiowania w Wyższej Szkole Przemysłowej. Wybuch I-szej  wojny światowej zaskoczył go w Wiedniu. Jako ochotnik wstępuje  w 1914 r. do Legionów Polskich w Wiedniu, i bierze udzial w walkach.  W 1918 r.przydzielony zostaje do Legionow formowanych w Chrzanowie.                                                                                                       

 W latach 1923 – 1925 w Toruniu kończy Szkolę Oficerską dla podchorązych i zostaje oficerem służby czynnej. Mianowany podporucznikiem,  następnie otrzymuje stopień porucznika.   W roku 1928 r. żeni się w Zaleszczykach z Bronisławą z.d. Schroeiber , z którą doczekał się trojga dzieci: Stanisławę, Janinę i Kazimierza.

 

                   Małzonka Pawła z dziećmi

Paweł Wacławowicz został odznaczony Medalem Pamięci za Wojnę 1918/21, Medalem Dziesięciolecia Niepodległości, w 1931 przyznano mu Krzyż Niepodległości. 19 marca 1937 roku  jako kapitan piechoty ze starszeństwem, zastępca oficera mobilizacyjnego 79 pułku piechoty zostaje odznaczony Srebrnym krzyzem Zasługi.

           

         Zdjęcia nadeslane z Centralnego Archiwum Wojskowego

 

Kapitan Paweł Jan Wacławowicz oficer Wojska Polskiego bierze  czynny udział w kampanii wrześniowej w 1939 roku. Był dowódca I-szej Kampanii Samodzielnego Batalionu 179 , walczył w bitwie nad Bzurą rozegranej w dniach 9-22 września 1939 r, a następnie w Woli Gułowskiej dnia 5.10. 1939 r.. Tam zostaje ranny i dostaje się do niewoli niemieckiej do Stalagu XII A w Bad Sulzbach (północna Bawaria), potem do Oflagu VII C w Laufen, a następnie do  Oflagu II C w Woldenberg. 

 

 

                   Kapitan Jan Paweł Wacławowicz w Offlagu

 

Po wyzwoleniu wraca do Polski w czerwcu 1946 r.Osiada w Kudowie . Tam w roku 1947 (1948) jako oficer WP zostaje aresztowany  przez władze Polski Ludowej i osadzony w więzieniu.  Po wyjściu z więzienia jego zdrowie jest mocno nadszarpnięte i zaczyna chorować. Stara się o uzyskanie renty inwalidzkiej. Niestety, renty tej nie doczekal i umiera 8 czerwca w 1958 roku we Wrocławiu. 

 

                                        

A jak potoczyły się losy rodzeństwa Pawła?

 

Franciszka Stanisława miała z Wojciechem Żmudą dwoje dzieci: Mariana (ur.1909 r.) i Wandę (ur.w 1913 r.).

 

       

         Franciszka z męzem i dziećmi

 

Wiosną w 1918 roku  nastąpła pierwsza fala pandemii grypy zwanej hiszpanką, druga fala pandemii dociera we wrześniu do Chrzanowa i 27 września 1918 r. umiera Franciszka zarażając się tą straszną chorobą. Wojciech Żmuda w 1920 r. żeni się ponownie z młodszą siostrą Franciszki Honoratą. W roku 1921 przychodzi na świat syn Zdzisław Agaton, a 3 lata póżniej w 1924 roku Stanisław.

        

 Wojciech Zmuda z synami z drugiego małzeństwa: Zdzisławem i Stanisławem